Nowe limity „odliczeń” dla samochodów osobowych w PIT i CIT

Nowe limity „odliczeń” dla samochodów osobowych w PIT i CIT – nieuzasadnione różnicowanie sytuacji podatników w zależności od tytułu prawnego korzystania z samochodu osobowego

🔍Wysokość nowych limitów

Od 1 stycznia 2026 r. wchodzą w życie zmiany w ustawach o podatkach dochodowych (PIT i CIT) dotyczące limitów wydatków na samochody osobowe, które podlegają zaliczeniu do KUP. Nowe limity zostały ustanowione w wysokości:

  • 225 000 zł dla aut elektrycznych i wodorowych;
  • 150 000 zł dla aut niskoemisyjnych (emisja CO₂ < 50 g/km);
  • 100 000 zł dla pozostałych aut (spalinowe i większość hybryd).

Zmiany w tym zakresie zostały uchwalone jeszcze w czasach pandemicznych ustawą z dnia 2 grudnia 2021 r. o zmianie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2021 r., poz. 2269) z terminem wejścia w życie 1 stycznia 2026 roku.

W konsekwencji, od nowego roku zdecydowana większość samochodów spalinowych i hybrydowych będzie korzystała na najniższego limitu.

⚠️ Problematyczny przepis przejściowy

Zgodnie z art. 30 ww. ustawy nowelizującej: „Do pojazdów wprowadzonych do ewidencji środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych podatnika przed dniem wejścia w życie art. 23 ust. 1 pkt 4 i 47a oraz ust. 5e ustawy zmienianej w art. 3 (ustawy o PIT), w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, i art. 16 ust. 1 pkt 4 i 49a oraz ust. 5e ustawy zmienianej w art. 4 (ustawy o CIT), w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, stosuje się przepisy ustaw zmienianych w art. 3 i art. 4, w brzmieniu dotychczasowym.” Wobec tego, podatnicy, którzy wprowadzili samochody osobowe do ewidencji środków trwałych do końca 2025 r., będą mogli korzystać z dotychczasowych limitów dla samochodów spalinowych (tj. 150.000 zł).

Kontrowersje budzi sposób redakcji przepisu przejściowego. Pomimo ujęcia w przepisie przejściowym jednostek redakcyjnych regulujących limity wydatków na samochody użytkowane przez podatników na podstawie umów najmu, dzierżawy czy innych umów o podobnym charakterze (tj. leasingu operacyjnego) de facto nie zostały one objęte tą regułą intertemporalną (stosowania dotychczasowych limitów na zasadach dotychczasowych). Samochody takie nie są bowiem wprowadzane do ewidencji środków trwałych podatnika – użytkownika samochodu. W konsekwencji wykładnia literalna przepisu przejściowego może prowadzić do wniosku, że „takie samochody” nie zostały objęte możliwością stosowania dotychczasowych limitów.  

⚖️ Nieuzasadnione konstytucyjnie różnicowanie sytuacji podatników

Biorąc pod uwagę ratio legis wprowadzanych zmian tj. dbałość o środowisko – trudno jest zaakceptować, że posiadanie silniejszego (tj. rzeczowego nad obligacyjnym) prawa do samochodu osobowego wpływa na zmniejszenie emisji CO2 w związku z jego użytkowaniem. A taki absurdalny wniosek można wyprowadzić z reguły intertemporalnej zaserwowanej nam przez ustawodawcę.

W konsekwencji zasadne jest zapatrywanie, że takie nieuzasadnione różnicowanie sytuacji prawnej podatników nie jest zgodne z podstawowymi – i konstytucyjne gwarantowanymi – zasadami demokratycznego państwa prawa (art. 2 Konstytucji RP) na czele z zasadą ochrony praw nabytych oraz zasadą równości wynikającą bezpośrednio z art. 32 ust. 1 Konstytucji RP. Przyjęte przez ustawodawcę rozwiązanie w sposób nieuzasadniony dyskryminuje podatników, którzy zamiast własności zdecydowali się na korzystanie z samochodu osobowego na podstawie stosunku najmu, dzierżawy lub leasingu operacyjnego (który w 99% przypadków wieńczy przeniesienie prawa własności).

W kwestii tej wypowiedzieli się już przedstawiciele Ministra Finansów w odpowiedzi na interpelację poselską (nr 12000). Wskazano tam, że do samochodów osobowych używanych w prowadzonej działalności m.in. na podstawie umów leasingu, od 1 stycznia 2026 r., będą miały zastosowanie nowe limity, w tym niższy limit w wysokości 100.000 zł, nawet jeżeli taka umowa została zawarta przed tym dniem. W tym zakresie powołano się na politykę resortu zmierzającą do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych oraz wyjątkowo długi, bo aż czteroletni, okres na wejście nowych przepisów w życie (tzw. vacatio legis). Zaprezentowana argumentacja nie jest przekonywująca i w żaden sposób nie wyjaśnia przyczyn różnicowania sytuacji prawnej podatników, które pozostawałyby w zgodzie z podstawowymi wartościami konstytucyjnymi.

Jeżeli zainteresował Cię ten materiał – Zapraszamy do kontaktu!

Andrzej Wapowski, radca prawny, Manager w ENODO Advisors.

Bartłomiej Bieniek, adwokat, doradca podatkowy, Senior Associate w ENODO Advisors.