
11 lutego 2026 r. Sąd Unii Europejskiej w sprawie T-689/24, I. S.A. przeciwko polskiemu fiskusowi uznał, że przepisy obowiązujące w Polsce od początku istnienia ustawy o VAT, bezwzględnie uzależniające moment skorzystania z prawa do odliczenia od posiadania faktury/dokumentu celnego, są niezgodne z prawem unijnym.
Na tle pytania prejudycjalnego NSA, Sąd UE skonfrontował przesłankę formalną posiadania faktury/dokumentu celnego jako warunku odliczenia, z art. 167, 168 lit. a) i 178 lit. a) dyrektywy 2006/112/WE oraz zasadami neutralności i proporcjonalności VAT i uznał, że:
- prawo do odliczenia powstaje w momencie, gdy podatek staje się wymagalny – czyli co do zasady w chwili dokonania dostawy towarów lub wykonania usług;
- posiadanie faktury jest wyłącznie formalnym warunkiem wykonania prawa, a nie materialną przesłanką jego powstania. Innymi słowy – jedynie potwierdza prawo do odliczenia, które w tej sytuacji powstało wcześniej i może być zrealizowane w rozliczeniu za okres wcześniejszy;
- przepisy krajowe nie mogą zabraniać podatnikowi skorzystania z prawa do odliczenia w rozliczeniu za okres, w którym spełnił warunki materialne tylko dlatego, że w tym okresie nie miał jeszcze faktury (o ile fakturę otrzymał przed złożeniem deklaracji VAT).
Co to oznacza dla polskiego systemu?
- art. 86 ust. 10b pkt 1 ustawy o VAT formułujący dodatkową przesłankę zaistnienia prawa do odliczenia, wykracza poza zasady neutralności VAT, proporcjonalności oraz konstrukcję bezpośredniego odliczenia;
- przepis ten systemowo zmusza polskich podatników do tymczasowego ponoszenia ciężaru VAT, mimo spełnienia materialnych warunków odliczenia.
W praktyce z wyroku wynika, że podatnik powinien móc odliczyć VAT za okres, w którym powstał obowiązek podatkowy pod warunkiem posiadania faktury na moment złożenia deklaracji VAT za ten okres – a nie dopiero w okresie następnym, jak wynika z brzmienia art. 86 ust. 10b pkt 1 ustawy o VAT.
Co to oznacza dla przedsiębiorców?
- szybsze odliczenie VAT – mniej „wiszącego” podatku, finansowanego z własnej kieszeni;
- lepsza płynność finansowa – co ma znaczenie szczególnie przy dużych obrotach np. na surowcach (jak w stanie faktycznym niniejszej sprawy);
- mniej technicznych błędów wynikających z konieczności „przenoszenia” odliczeń między okresami tylko dlatego, że faktura wpłynęła z opóźnieniem.
Powyższe wnioski tracą jednak na znaczeniu w obliczu wejścia w życie obligatoryjnego Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF) – skoro bowiem faktury ustrukturyzowane pojawiają się w systemie w czasie rzeczywistym, to utrzymywanie przepisu każącego czekać z odliczeniem wyłącznie przez formalną datę otrzymania faktury, przestaje mieć jakiekolwiek praktyczne uzasadnienie.
Ponieważ KSeF efektywnie wyeliminuje problem opóźnień w obiegu dokumentów, to przesuwanie odliczenia na kolejny okres stanie się w praktyce fikcją (mimo, iż ustawa wprowadzająca KSeF nie uchyliła spornego przepisu). W obliczu rewolucji wprowadzającej faktury ustrukturyzowane, wyrok traci swój rewolucyjny charakter. Wciąż jednak może wywrzeć wpływ na możliwość korygowania przeszłych rozliczeń, czy też terminu odliczania VAT przez podmioty wyłączone z obligatoryjnego e-fakturowania.
Martyna Łukasiak, Associate w ENODO Advisors.
